Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 1 maja 2009 o 20:03
czytano 12135 razy | średnia ocen: 5.47

Forkos

Gdy Kronos obalił swego ojca, Uranosa, Gaja zaczęła szukać sobie nowego partnera. Nie chciała mieć nic wspólnego z obrzydliwych Tartarosem, toteż związała się z innym swoim potomkiem, bogiem mórz, Pontosem. Ten chętnie przyjął pramatkę do siebie i żył z nią potem długie lata. Po kilku latach, Gaja urodziła Pontosowi liczne dzieci - w tym dwie córki, Keto i Eurybia, a także trzech synów - Nereus, ojciec pięćdziesięciu nimf, Taumas, bóg zjawisk na morzu i w końcu Forkos, bóg morskich głębin i katastrof morskich. Forkos wkrótce dorósł i związał się ze swoją siostrą, Keto. Skutek ich związku był doprawdy katastrofalny.
Forkos i Keto

Samego Forkosa przedstawiano najczęściej w dość hybrydowej postaci. Od pasa w górę miał ciało ludzkiego starca o siwych włosach, a na głowie - czułki kraba lub homara. Od pasa w dół jednak zaczynało się prawdziwe monstrum. Ciało było generalnie ryby, ale dziwnie podłużnej i wężowatej, czasem tłumaczone jako ciało foki. Do tego, w miejscu gdzie człowiek powinien mieć nogi (czyli w miejscu, gdzie ryba zdecydowanie nie powinna mieć) miał kończyny i szczypce kraba. Do tego w ręku często trzymał pochodnię (jak ona się paliła pod wodą, jest jedną z największych nieodgadnionych tajemnic ludzkości...). Ta osobliwa istota zjednała sobie jedynie miłość swojej siostry, Keto, bogini morskich potworów.

Forkos i Keto mieli mieć pałac położony na rafach morskich daleko na zachodzie, w miejscach tak zamulonych, że niedostępnych dla żeglarzy. Razem doczekali się wielu potwornych dzieci, od których wzięły się wszelkie morskie potwory i przydomek samego Forkosa jako "ojca wszystkich morskich potworów", czyniąc go morskim odpowiednikiem Tyfona. Co więcej, według jednej wersji, jego córką była sama Echidna, a więc matka i tych lądowych stworów. Na pewno jednak ich dziećmi były Gorgony - trzy początkowo pięknie kobiety, które jednak za swoją zuchwałość zostały zmienione w potwory tak odrażające, że każdego śmiertelnika zamieniały w kamień samym swoim spojrzeniem, a imiona ich - Stheno, Euryale i Meduza. Mówi się, że to ich wzrok tworzył rafy koralowe z niczego nie podejrzewających marynarzy, którzy zapuścili się za daleko na ocean.

Ponadto, ich dziećmi były Graje, trzy staruchy będące boginiami piany morskiej i posiadające na spółkę tylko jedno oko i jeden ząb. Następnie urodziły im się ich jedyne dzieci, które nie zmieniły się w potwory, czyli Hesperydy (będące jednak według innej wersji córkami Atlasa, bądź planety Hesperosa). W końcu, narodził się Ladon, praojciec wszystkich smoków, stugłowy stwór strzegący ogrodu Hesperyd i jego złotych jabłek. Nigdy nie zasypiał, ale podobno raz uśpiła go Eris. Po nim narodziła się Scylla, w której nieszczęście zakochał się Glaukos, przez co została zamieniona w morskiego potwora lub też kraba. Następnie ich dziećmi miały być Syreny, również przeobrażone w potwory, choć według innych były to córki Acheloosa. Ostatnim ich ważniejszym dzieckiem była "szpetna nimfa Thoosa", matka syna Posejdona, Polifema. Po Thoosie rodziły się im już tylko same potwory, na tyle mało ważne, że nikt ich imion nie zapisywał, choć należały do nich trojański i etiopski Kraken.

Mało jest historii opisujących osobiste interakcje Forkosa, którego rola ogranicza się głównie do zapładniania świata licznymi morskimi bestiami. Należy natomiast wspomnieć iż jego oryginalne imię phorkys kojarzy się z greckim słowem phokes, oznaczającym foki, co każe nam myśleć, że i one były jego dziećmi, a jego dziwny ogon jest właśnie foczy. Jego rola jako praojca morskich potworów (lub wręcz wszystkich, jak wyżej wspomniałem) czyni z niego boga poważnego i srogiego - którego należy się obawiać. I nie bez powodu - mówiono, że jeśli marynarz zobaczy Forkosa na morzu, oznacza to że za chwilę spotka go tragedia. Skąd jednak ktokolwiek wiedział jak on wygląda, skoro wszyscy ginęli - to chyba kolejna odwieczna zagadka.
komentarze (1) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Prace Heraklesa
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem