Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 4 kwietnia 2009 o 0:06
czytano 19278 razy | średnia ocen: 5.30

Eneida, cz. 4 - Wojna w Italii

Wstecz: Eneida, cz. 3 - Koniec tułaczki

Po długiej podróży przez liczne wyspy i wysepki Morza Śródziemnego, Eneasz dotarł w końcu do Afryki, gdzie królowa Dydona budowała właśnie swoją stolicę, Kartaginę. Eneasz i Dydona nie tylko się polubili, ale wręcz zapałali do siebie gorącą miłością, niestety - heros musiał ją opuścić ponieważ tak dyktowało przeznaczenie. Wkrótce odwiedził ducha ojca w Podziemiu i doznał wizji przyszłych pokoleń, które wyrosną z jego potomków i wielkiego imperium, które stworzą. To napełniło go ponownym zapałem, aż dojechał do Lacjum, gdzie spełniła się przepowiednia, wedle której Eneasz założył swoje miasto - Alba Longa. Niestety, nad jego młodziutkie miasto nadciągały czarne chmury.

W nowej krainie mieszkał już lud, który przyjął od swojego króla imię Latynów. Królem owym był Latinus, który miał być albo synem Odysa i Kirke, albo Telegonosa i Penelopy, albo boga Fauna. Mniejsza jednak o jego pochodzenie, Latinus miał niezamężną córkę Lawinię, którą z chęcią chciał wydać za świeżo przybyłego Trojańczyka. Niestety, Junona nie była zadowolona z takiego obrotu sprawy i namówiła matkę Lawinii by ta wyegzekwowała wcześniejsze zaręczyny Lawinii z Turnusem, królem lokalnego plemienia Rutulów. Turnus natychmiast zjawił się w domu Eneasza i zażądał by oddać mu jego narzeczoną. Eneasz naturalnie odmówił, na co Turnus zareagował okrzykiem więc wojna!

Eneasz miał tego pecha, że większość lokalnych ludów italskich stanęła po stronie Rutulów, a nie przybysza z dalekiej krainy. Wówczas zaczął desperacko szukać kogokolwiek kto oprócz Latynów mógłby go wesprzeć. W końcu, na wzgórzu palatyńskim spotkał Greka z Arkadii, Evandra. Okazało się, że trafił on tam po tym, jak w jego ojczyźnie niewierna żona i jej kochanek dokonali przewrotu, zmuszając jego i jego syna, Pallasa, do ucieczki do Italii. Ze względu na pewne dawne więzy, Evander sprzymierzył się z Eneaszem i wysłał Pallasa do dowodzenia wojskami. Tymczasem, Rutulowie dopuścili się zdradzieckiego napadu na obóz Trojan w środku nocy. Podczas tego napadu, zginęła dwójka bardzo bliskich przyjaciół, kochających się niemal jak bracia, Nisus i Euryalus. Mimo tego napadu, Trojanie zdołali obronić swój obóz, aż Eneasz nie wrócił z Arkadyjczykami i Etruskami, którzy również obiecali go wesprzeć.

Następnie wybuchła wielka wojna między sojuszem Trojan, Arkadyjczyków i Etrusków, a Rutulami, Latynami i innymi Italikami. W bitwie zginęło wielu słynnych wojowników z obu stron, w tym Pallas, syn Evandra. Turnus zabił go z zimną krwią i zerwał z niego jego szlachetnie zdobiony pas, zakładając go samemu jako trofeum. Później latyńska wojowniczka Camilla, oddana Dianie, zginęła z rąk Trojańczyka, tylko po to by sama Diana ją pomściła. W końcu, po przelanej z obu stron krwi, Eneasz proponuje osobiste starcie między nim a Turnusem, by oszczędzić życia swoich wojowników.

Turnus początkowo się zgodził i walczył dzielnie, ale gdy Eneasz zaczynał go przezwyciężać, Rutulowie złamali rozejm i zaatakowali Trojańczyka, który został ciężko ranny i zmuszony do ucieczki. Mimo odniesionych ran, Eneasz zachował pełną sprawną bojową i już następnego dnia rozkazał ruszyć na stolicę Lacjum. W ten sposób, spowodował śmierć swojej niedoszłej teściowej, która powiesiła się z rozpaczy. Następnie bitwa była wyrównana, a Eneasz i Turnus równomiernie niszczyli zastępy swoich wrogów, aż znów starli się oko w oko.

Tym razem nie było ucieczki, ani podstępu - tylko oni dwaj, z wyrównanymi szansami. Turnus próbował wykorzystać ranę przeciwnika, ale nieskutecznie. W końcu, siła go opuściła i rzucił się do ucieczki, krążąc wokół Alba Longa niczym wcześniej Achilles i Hektor wokół Troi. W końcu jednak Eneasz dopadł swojego adwersarza, raniąc go włócznią w nogę. Turnus padł na kolana i zaczął... błagać Trojańczyka o życie. Ten planował upokorzyć wroga i przyjąć tą niehonorową kapitulację, ale zauważył na brzuchu Turnusa pas Pallasa. Nie mogąc opanować swojego gniewu, zabił Turnusa i ogłosił zwycięstwo.

W tym momencie wiersz Wergiliusza się kończy, prawdopodobnie nigdy naprawdę nie zakończony, urwany w punkcie kulminacyjnym. Jednak z innych podań wiemy, jak dalej potoczyły się losy Eneasza - ożenił się w końcu z Lawinią, zapoczątkowując wielki ród, z którego wywodzili się choćby Romulus i Remus, a potem podobno także Juliusz Cezar. Gdy po wielu latach znów rozpętała się wojna, a on został ranny w trakcie bitwy, Wenus nie mogła pozwolić na jego śmierć. Zstąpiła osobiście na Ziemię, uniosła Eneasza w pełnym rynsztunku z pola bitwy i zabrała go na Olimp - czyniąc go tym samym bogiem.
komentarze (4) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem